NOWE ODCINKI BOSO: PERU

Mateusz - 09 lutego, 2024
Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy

Nowe odcinki “Boso przez świat” (premiery w TVP2 w niedziele o godzinie 18:30).

Nowe odcinki “Boso przez świat” (premiery w TVP2 w niedziele o godzinie 18:30).

Czternaście filmów z Peru. Tak – w Peru już byłem dwa razy, ale najpierw nad Amazonką, potem w dżungli u Łowców głów, a teraz to będzie górne Peru, czyli Andy. Tak wysoko jeszcze nie kręciłem (z moim jednym płucem).

Ludzie z TV zastanawiali się czy WC nie stetryczał, czy ma jeszcze wiedzę, werwę i poczucie humoru. MA! I nawet więcej niż miał. Nie marnowałem czasu, w tym czasie… W dodatku po przerwie stęskniony byłem za robotą filmową, a to zawsze pomaga. (Książki też piszę rzadko – gdy już jestem stęskniony za pisaniem i… to się potem czuje, prawda?)

Nie wyprodukowałem też tych nowych odcinków na siłę. Dobra robota zgranej paki kumpli – pracowaliśmy z przyjemnością, choć ciężko. Wstawaliśmy o świcie chętnie – żeby zobaczyć co nam ten dzień egzotycznego przyniesie w darze. Moja ekipa była nie tylko w pracy – byli z panem WC na prawdziwej wyprawie!

Odcinki w tej serii są różnorodne – tak aby mieli Państwo wszystko co lubią z dawnych lat. Są więc filmy indiańskie (koka, chicha), są archeologiczne (inkowie, mur), są “rolnicze” (świnka morska, lama), są “pokazuję i objaśniam” (sól, ziemniak, czekolada), są przygodowo-awanturnicze (prawo jazdy). Pełna oferta WC, pełnymi garściami i pełną gębą. A ta gęba się śmieje!

Wszędzie gdzie byliśmy polubili nas i chcieli zatrzymać (nawet na komendzie Policji i na plantacji koki).
Nikomu nie przeszkadzało, że przeszkadzamy, a szczególnie WC, gdy im coś wyciąga z ręki i pokazuje do kamery. To moje wyciąganie przedmiotów z ręki traktowali jak łaskotki – trochę przeszkadza, ale bardziej śmieszy.

I niech mi nikt nie mówi, że traktuję ludzi jak rekwizyty, a w dodatku, gdy mówię do kamery to oni nie rozumieją co. Po pierwsze rozumieją wszystko, bo najpierw, potem, a czasem też w trakcie (gdy idzie kamera) rozmawiam z nimi w ich własnym języku. I CIESZY ich, że Gringo zna potoczne słówka i lokalną nawijkę.
A po drugie ja ludzi traktuję jak aktorów w moim filmie, a nie jak rekwizyty. Nawet lamę tak traktowałem! (Ze świnką morską było gorzej, bo ostatecznie została potraktowana jak posiłek.)

tu będzie disqus

Podobne wpisy

    Gdzieś w Kostaryce…

    Zanim zrobiłem to zdjęcie pogadaliśmy chwilę z tym panem. Posłuchajcie...

    Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu
    Czytaj więcej
    Ziemia pod Łodzią

    Kupiłem działkę pod Łodzią (3725 m2). Szukałem długo i jest doskonała. Miałem tam postawić magazyn

    Słup Ogłoszeniowy|Przedsięwzięcia WC
    Czytaj więcej
    Kolejność czytania

    Książki piszę tak, by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje

    Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu
    Czytaj więcej