Kolejność czytania

Mateusz - 09 lutego, 2024
Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu

Książki piszę tak, by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność nieprawidłowa”.

Książki piszę tak, by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność nieprawidłowa”. (Podobnie jak w przypadku filmów o Bondzie.)

Ale…

Istnieje porządek rzeczy i czasu, wyprawy następowały po sobie, czegoś się nauczyłem, czegoś wcześniej nie wiedziałem, a pisząc następną książkę, już wiem. Są też pewne postaci, zjawiska i rekwizyty, które pojawiają się w moim życiu po kilka razy. Istnieje więc taka kolejność czytania, która sprawia, że Czytelnik „ma z tego więcej”.

Ponadto…

Od pierwszej wyprawy stosuję pewną osobistą sztuczkę, bardzo ułatwiającą życie odkrywcy: następną wyprawę rozpoczynam tam, gdzie zakończyłem poprzednią. Wracam w to samo miejsce i z niego wyruszam dalej.

Dlaczego tak?

Gdy biały eksplorator dociera do miejsca odległego i egzotycznego po raz pierwszy, jego wizyta jest jak lądowanie UFO. Trochę niepokoi, bardzo dziwi i zaciekawia. A gdy UFO pojawia się tam ponownie, jest to wydarzenie jeszcze bardziej doniosłe od tamtego pierwszego lądowania. Bo normalne UFO nigdy tego nie robi – przylatuje raz, pokręci się po okolicy, a potem już nigdy nie wraca, nie za naszego życia. Ja wracam. Tubylcy szaleją z zachwytu, nie mogą wyjść z podziwu i nagle traktują mnie – Obcego Gringo –jak starego Znajomego. To bardzo zmienia porządek rzeczy. Znajomemu pozwolą wejść do domu, który był wcześniej zamknięty, Znajomego zabiorą dalej w puszczę, głębiej, do następnej wioski, do której nie wpuszcza się obcych.

I jeszcze…

Państwo często mi piszą, że książka za krótka, że chcieliby tam wrócić, dowiedzieć się, co było potem, czy było coś jeszcze.

Wróciłem i było.

Najczęściej.

Prawie zawsze…

Ksiazki Wojciecha Cejrowskiego

„Rio Anaconda” zaczyna się w miejscu, gdzie skończyła się wyprawa opisana w „Orinoko”. A przed wyprawą nad Orinoko było, to, co opisano w książce „Podróżnik WC”.


tu będzie disqus

Podobne wpisy

    Gdzieś w Kostaryce…

    Zanim zrobiłem to zdjęcie pogadaliśmy chwilę z tym panem. Posłuchajcie...

    Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu
    Czytaj więcej
    Ziemia pod Łodzią

    Kupiłem działkę pod Łodzią (3725 m2). Szukałem długo i jest doskonała. Miałem tam postawić magazyn

    Słup Ogłoszeniowy|Przedsięwzięcia WC
    Czytaj więcej
    Kolejność czytania

    Książki piszę tak, by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje

    Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu
    Czytaj więcej