Gdzieś w Kostaryce…

Mateusz - 09 lutego, 2024
Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu

Zanim zrobiłem to zdjęcie pogadaliśmy chwilę z tym panem.

Posłuchajcie…

Zanim zrobiłem to zdjęcie pogadaliśmy chwilę z tym panem.

Posłuchajcie…

– A ty, Gringo skąd tu?”
Z Polski.
– E?
– Z Polski!
– E?
– Z POLSKI
– Czyli skąd?
– Przyjechałem autobusem z San Jose.
– Aaa, no to mów tak zaraz. A dokąd jedziesz?
– Donikąd.
– No to właśnie dojechałeś. Chcesz może kupić okręcik?
– A na co mi on?
– Na nic.
– To po co mam kupić?
– Żebym ja zarobił.
– Nie mam forsy.
– Ja też.
– I co teraz?
– Nic. Razem nie mamy.
– A mogę tu zanocować?
– Nocuj. Ale dach zerwało.
– Nie pada.
– No ale nie cały zerwało.
– I co?
– Nic. Reszta może spaść na głowę.
– Ale pan tu siedzi…
– A gdzie mam siedzieć? To mój dom.

Zanocowałem.

A gdzie to było?

Nigdzie. Gdzieś w Kostaryce w roku 1991.


tu będzie disqus

Podobne wpisy

    Gdzieś w Kostaryce…

    Zanim zrobiłem to zdjęcie pogadaliśmy chwilę z tym panem. Posłuchajcie...

    Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu
    Czytaj więcej
    Ziemia pod Łodzią

    Kupiłem działkę pod Łodzią (3725 m2). Szukałem długo i jest doskonała. Miałem tam postawić magazyn

    Słup Ogłoszeniowy|Przedsięwzięcia WC
    Czytaj więcej
    Kolejność czytania

    Książki piszę tak, by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje

    Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy|Sklep Kolonialny, Informacje ze sklepu
    Czytaj więcej