Dziennik pokładowy
WPISY W DZIENNIKU
Miałem napisać jak było w Starogardzie Gdańskim i Zielonej Górze: Starogard to moje strony rodzinne, połowa ludzi na sali albo spokrewniona, albo zna mnie prywatnie od dziecka – to zawsze najtrudniejsza Publiczność. Mają cię na co dzień, więc niekoniecznie jesteś atrakcyjną rzadkością, słuchają twoich dowcipasów na weselach, chrzcinach i na przystanku, więc nie jest łatwo […]
Naprawdę i szczerze: lubię moją pracę. Chrześniacy pytają: A co właściwie Stryjaszek robi?
Sam kiedyś jechałem dwa dni z Nashville do Houston na występ ulubionego wykonawcy country.
W poniedziałek w Koszalinie było MEGA. Publiczność mnie sama niosła. Aż szkoda, że nie nagrałem tego występu
W zeszłym roku w Słupsku to była jedyna sala, gdzie przed moim występem podawano wino.
Na pierwszym zdjęciu widzą Państwo jak Pedro w Paragwaju żegna tę yerbę. Uff nareszcie zamykamy kontener i
Kolega Trojak przysłał mi życzenia z zakończeniem takim: ….A my się do Ciebie uśmiechamy zza pieprzonych maseczek.
W KRAJACH ROZWINIĘTYCH OK. 99.5% ZARAŻONYCH PRZEŻYJE KORONAWIRUSA.
Państwo naprawdę chcą wiedzieć jak #Szwagierka WYGLĄDA?? Nie wiem po co to komu. Z trąbki jest w
Książki piszę tak by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności
Co dobrego w sklepie
ZOBACZ WSZYSTKIE